Get Social With Us

Bezpieczeństwo w sieci, czyli czego nie wiesz o regulaminie, na który się zgodziłeś.

Według przeprowadzonych badań ponad połowa respondentów uważa, że tekst regulaminu jest nudny i niezrozumiały. Bądźmy szczerzy większość z nas bez namysłu klika przycisk „zgadam się”. Robiąc tak, szkodzimy sami sobie, ale czy równie nonszalancko podeszlibyśmy do podpisania umowy bez jej wcześniejszego przeczytania?

 

Oto sześć najbardziej zaskakujących „punktów regulaminu”, na jakie godzimy się w internecie.

1. Twoje zdjęcia mogą zostać sprzedane. Część serwisów ogranicza się do zagwarantowania sobie prawa do dowolnego modyfikowania, użytkowania i publikowania obrazów zamieszczanych na ich łamach. Niektóre aplikacje zadbała jednak o to, by móc sprzedać twoje zdjęcia wedle własnego uznania.

2. Serwisy internetowe mogą śledzić twoje poczynania w sieci, nawet gdy opuścisz ich stronę. Niektóre social media śledzą twoje działania w sieci za pomocą plików cookie, czyli ciasteczek. A zebrane w ten sposób dane o tym, jakie strony odwiedzałeś są przechowywane wraz z twoim adresem email przez 90 dni. Nawet jeśli nie posiadasz konta, nie możesz czuć się bezpiecznie. Zostaną i dane tak zostaną zebrane, tyle tylko, że zamiast adresu email będą one przechowywane z twoim adresem IP.

3. Praktyką w niektórych firmach jest przechowywanie danych nawet po skasowaniu konta. Czasem okres ten jest wskazany w Regulaminie, czasem nie, a niektóre serwisy nie usuwają ich nigdy.

4. Zaniechanie roszczeń prawnych wobec usługodawcy. Uważasz, że świadczone usługi naruszają w jakiś sposób twoje prawa? Szkoda, że w regulaminie, który zaakceptowałeś, widnieje zapis, uniemożliwiający Ci wniesienie sprawy do sądu. Nawet najwięksi gracze na rynkach technologicznych korzystających z tej klauzuli.

5. Regulamin, na który się godzisz, może ulec zmianie w każdej chwili, a niektóre firmy nawet nie zadadzą sobie trudu, by cię o tym poinformować.

 

Jak widać, w sieci czeka na nas wiele pułapek i dlatego warto uważać, na co się zgadzamy.

Brak komentarzy

Skomentuj